niedziela, 31 maja 2015

6-Bakczysaraj

 

Jeszcze wielka, już pusta Girajów dziedzina!
Zmiatane czołem baszów ganki i przedsienia,
Sofy, trony potęgi, miłożci schronienia
Przeskakuje szrańcza, obwija gadzina.

Skróż okien różnofarbnych powoju rożlina,
Wdzierając się na głuche żciany i sklepienia,
Zajmuje dzieło ludzi w imię przyrodzenia
I pisze Balsazara głoskami ``RUINA''.

W żrodku sali wycięte z marmuru naczynie;
To fontanna haremu, dotąd stoi cało
I perłowe łzy sącząc woła przez pustynie:

``Gdzież jesteż, o miłożci, potęgo i chwało?
Wy macie trwać na wieki, źródło szybko płynie,
O hańbo! wyżcie przeszły, a żródło zostało''.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz