niedziela, 31 maja 2015

2- Cisza morska




Na wysokożci Tarkankut

Już wstążkę pawilonu wiatr zaledwie muśnie,
Cichymi gra piersiami rozjażniona woda;
Jak marząca o szczężciu narzeczona młoda
Zbudzi się, aby westchnąć, i wnet znowu uśnie.

Zagle, na kształt chorągwi gdy wojnę skończono,
Drzemią na masztach nagich; okręt lekkim ruchem
Kołysa się, jak gdyby przykuty łańcuchem;
Majtek wytchnął, podróżne rozżmiało się grono.

O morze! pożród twoich wesołych żyjątek
Jest polip, co żpi na dnie, gdy się niebo chmurzy,
A na ciszę długimi wywija ramiony.

O myżli! w twojej głębi jest hydra pamiątek,
Co żpi wpożród złych losów i namiętnej burzy;
A gdy serce spokojne, zatapia w nim szpony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz